Rozdział 45.

  • Napisane 11 kwietnia 2013 o 17:22

Kiedy Harry, Liam, Zayn wraz z Aśką i Kinią wrócili do domu ja leżałam z Lou w łożku. Postanowiliśmy sobie trochę poleniuchować, choć właściwie to chyba chodziło nam, o co innego… cóż, teraz nie było jak. Niall oczywiście leżał razem z nami…hmm… pomiędzy nami. Wyraźnie drgnął, gdy usłyszał dźwięk otwieranych drzwi. Po chwili do pokoju wkroczyła cała gromadka. Chłopak dzielnie utrzymywał poważną minę.

- Cześć leniuchy.

Kinia z szerokim uśmiechem usadowiła się obok mnie. Po chwili wskoczyła do nas Aśka, a jako, że łóżku nie było aż tak szerokie leżała praktycznie na nas… wymieniłyśmy z Kinią porozumiewawcze spojrzenie i już po sekundzie leżała na podłodze, zrzucona. Wstała, otrzepała spodnie i z udawanym fochem wślizgnęła się na nogi Nialla.

- Cześć kochanie.

Już się zbliżała, aby pocałować ją w usta, ale ten przekrzywił głowę tak, że trafiła w poliko. Nie powiem, była zdziwiona. Horan wstał i wyszedł z pokoju bez słowa. Pewnie w tej chwili nastąpiłaby cisza, ale Tommo na to nie pozwolił. Przysunął się do mnie kładąc głowę na moim brzuchu i mruknął:

·- Wreszcie…

Chciało mi się zaśmiać, ale zamiast tego zaczęłam tylko przeczesywać palcami jego włosy i zerkać na pozostałych. Wszyscy byli zdezorientowani.

-, Co mu się stało?

Spytał, Zayn.

- No… właśnie?

Jęknęła Asia. Naprawdę tylko ja i Lou wiedzieliśmy, o co tu chodzi? Cóż, Tomlinson aktualnie zwijał się w kłębek kładąc nogę pomiędzy moje, więc to ja musiałam to powiedzieć.

- Echem…

Chrząknęłam. Wszystkie pary oczu zwróciły się na mnie.

- Niallowi nie za bardzo spodobało się to, że poszłaś z Kamilem na lody…

Zagryzłam dolną wargę spoglądając na Asie. Niespodziewanie wybuchnęła śmiechem.

- Jest zazdrosny? O boże…

Teraz już leżała i łapiąc się na brzuch nie mogła przestać się śmiać. Po raz kolejny wymieniłyśmy z Kinią porozumiewawcze spojrzenie. Ja chwyciłam jedną rękę Asi, ona drugą. Po chwili zorientowawszy się, co robimy przestała rechotać.

-, Co widzisz w tym śmiesznego Asia? Nie możesz ranić jego… dumy. Wiem to z doświadczenia.

Powiedziała Kinia zerkając kątem oka na Hazze. Ten przesłał jej buziaka, jako odpowiedź.

- Po prostu… to jest takie zabawne. Dla mnie nie ma bardziej idealnego, bardziej seksownego, męskiego…

- … Nie wnikaj w szczegóły.

Powiedziałam szybko, czując jak Lou po zatrząsł się od wewnętrznego śmiechu. Asia kontynuowała.

- No i… jak może myśleć, że ja z Kamilem… przecież to takie… hahahahaha. Jezu, idę do niego. Do tego głupka.

Wciąż się śmiejąc wstała, po czym wyszła z pokoju kierując się zapewne do Niallera. Zauważyłam jak Kinga wstaje i podchodzi do, Harryego, który przytula ją do siebie. Miłość, miłość… wszędzie miłość. Jakby na potwierdzenie moich słów poczułam dłoń Tomlinsona na moim udzie. Usłyszałam Stylesa.

- Idziemy stąd. Lou się napalił.

Wszyscy równocześnie wybuchnęli śmiechem, a następnie wyszli. Zostaliśmy sami.

- No i co? Ośmieszyłeś nas tylko mądralo.

Wyślizgnęłam się z jego objęć wstając z łóżka.

- Idę się myć.

Wzięłam swoją koszulę nocną, po czym wyszłam z pokoju i skierowałam się do łazienki. Tam w czasie, gdy lała się woda rozebrałam się. Widząc, że wody jest już wystarczająco dużo zakręciłam kran i weszłam do niej. Przymykając oczy próbowałam się zrelaksować a w około mnie czułam pianę. Przykrywała całe moje ciało. Krzyknęłabym, gdyby nie zasłoniono mi ust dłonią. Otworzyłam szeroko oczy i ujrzałam… WHAT?! NIALL?! Chłopak odsunął dłoń. Natychmiast się nakręciłam.

- Co Ty tu robisz?! Niall… czy to ma być powtórka z rozrywki?! Już raz wszedłeś mi do łazienki, tylko, że wtedy…. Nie miałeś dziewczyny idioto! Wyłaź mi stąd, już!

- Uspokój się… nie przyszedłem tu w żadnych…. Niecnych zamiarach. Mam aktualny problem, a jako, że nie ma Cię w pokoju zgadłem, że jesteś tu. Ojej, co to takiego? Nawet jakbym zobaczył twoje ciało?
O mało, co mnie nie zatkało.

- To… dużo z tego! Dobra…. O co chodzi?
- Aśka tak mnie przeprasza i przeprasza, ale ją to normalnie śmieszy. To nie jest fair.

-, Horan… ona po prostu nie rozumie dlaczego tak sądzisz, jak możesz tak sądzić… nie mówiła Ci?
- No niby mówiła, ale przecież ja nie jestem jakimś aniołem, mam swoje wady, nie jesem ideałem. Nie rozumiem.

Westchnęłam.

- Pogadamy jak się umyję. Wyjdź stąd, proszę… boże Niall idź.

Czułam się bardzo skrępowana, szczególnie zważając na to, że piana powoli spływała i niedługo już nie będzie zasłaniała mojego ciała. Drzwi się otworzyły. Stanął w nich Lou. Osłupiałam ja. Osłupiał on. Osłupiał Niall.

- No dobra… możesz mi powiedzieć, co Ty tu robisz?

Znałam doskonale Louisa, bałam się, że może uderzyć Nialla. Nie wyglądał na wesołego.

- Tommo, spokojnie… on tutaj przyszedł pogadać.

- Akurat jak się myjesz?!
- Cholera, naprawdę wierzysz w to, że Niall chciał mnie bzyknąć?! Weź się uderz w krocze, może oprzytomniejesz.

- Ale… ale…

- HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH.

Sławny śmiech Niallera. Rozwalił nas oboje. Horan przeprosił i wyszedł z łazienki a Lou zaraz za nim zamknął drzwi, na zasuwkę.

- Jak jeszcze raz któregoś przyłapię… nie ręczę za siebie.

Warknął. Zaraz potem przesunął wzrokiem po moim ciele. Piana akurat zaczynała znikać.

- Anka, Ty bogini seksu…

Jęknął w pośpiechu zdejmując ciuchy i wskakując mi do wanny. Cały on. Po minutce nasze wargi łapczywie pieściły się, a ręce pospiesznie wędrowały po naszych ciałach. Było słychać tylko jęki… no dobra… czasem krzyki.

HMM… 2 GODZINY PÓŹNIEJ. XD

Myłam się będąc cała spocona. Właściwie to Louis mnie mył. A ja jego. Będąc już odświeżonymi ubraliśmy się w nasze „stroje nocne”. Wyszliśmy z łazienki mając splecione palce i idąc do sypialni. Stanęliśmy jednak widząc, że w salonie (właśnie w salonie znajdują się drzwi prowadzące do łazienki) siedzą wszyscy oprócz Nialla, Aśki, Kini i Hazzy. Czyli praktycznie był tylko Liam i Zayn. Cóż.

- Przynajmniej jedni skończyli…

Odetchnął z ulgą Liam. Podniosłam brwi zdziwiona. Zrozumiałam jednak, o co mu chodzi, gdy usłyszałam jęki docierające z pokoju obu par. Roześmialiśmy się, a Lou krzyknął:

- HEJ, NAPALEŃCY, SŁYCHAĆ WAS!

Nasz śmiech potem był jeszcze głośniejszy. Usiedliśmy z chłopakami i oglądaliśmy telewizje. Byłam w samej, cieniutkiej koszulce, ale nie krępowałam się. Przy nich nie. Rozdzwonił się dzwonek. Wymieniliśmy zdziwione spojrzenia. Lou wstał otworzyć a Zayn widząc, jaka jestem skrępowana rzucił mi koc, który narzuciłam na siebie. W drzwiach stał zdyszany Kamil.

- Jest źle.. Bardzo… źle. Anka, musisz iść ze mną.

- Ona nigdy nie musi z Tobą iść.

Powiedział stanowczo Louis. Wstałam.

- Chwila. O co chodzi Kamil?
- Kuba jest w szpitalu. Podobno wdał się w jakąś bójkę.

Miałam wrażenie jakby podłoga wsysała mnie. Zapadałam się.

- Jak to… w szpitalu? Boże, gdzie są moje ciuchy?! ASIA! KINIA!

Czułam się w obowiązku zawołać je, bo nie patrząc na to, że ja byłam z Kubą najbliżej im również bardzo na nim zależało, z wzajemnością. Wbiegłam do łazienki w extra szybkim tempie ubierając z powrotem ciuchy. Po chwili z pokoi wyszły nieogarnięte dziewczyny. Kamil nie mógł oderwać oczu od Asi, a Niall widząc go mruknął coś obraźliwego pod nosem i objął dziewczynę.

-, Co się stało?

Zapytała zdezorientowana Kinga. Obok niej stał Harry w bokserkach… wypchanych bokserkach.

- Hazza… weź wróć do pokoju i sobie ulżyj albo opanuj emocje.

Mruknęłam zirytowana. Tommo wiedząc od razu, o co chodzi zasłonił mi oczy, niczym małemu dziecku przy scenie jak para się całuję. Odepchnęłam jego rękę nie mając nawet sił się uśmiechnąć. Niall za to był opanowany. Stał obok Asi mając na sobie dżinsy i t-shirt.

- Kuba jest w szpitalu. Wdał się w bójkę.

Poinformowałam przyjaciółki. Obie były zszokowane i tak samo jak ja, szybko zabrały się za ubieranie nie tracąc czasu i wchodząc do łazienki razem.

- Boże… Kuba…

Jęknęłam opadając na sofie i chowając twarz w dłoniach. Liam przygarnął mnie do siebie głaszcząc po włosach. Podniosłam wzrok, zdziwiona, że nie robi tego ktoś inny. Tomlinson stał pod ścianą ze spuszczoną głową wyglądając na zakłopotanego. Cholerni faceci. Widząc, że dziewczyny wyszły z łazienki wyszykowane od razu poszliśmy z Kamilem na dół, aby jak najszybciej znaleźć się w szpitalu. Nie pojechał z nami żaden chłopak… wszystko zaczęło się komplikować.

 

SIEMKA :D wiem, wiem… przepraszam, że nie dodałam rozdziału szybciej… wgl teraz chyba nie będzie tak regularnie co piątek… ALE BĘDĄ :D wiosna się chyba wreszcie zaczyna! boże, oby. Mam już dość tego pieprzonego zimna. Hmm, no dobra, jak wam się podoba rozdział? miałam wenę to napisałam. Może nie za długi, ale jest. Kurczę, komentujcie kochani… naprawdę nie wiecie jaką mi to sprawia przyjemność! <3 i to nie muszą być jakieś rozprawki.. nawet kilka słów znaczy dla mnie bardzo dużo. :) HEJ, ALE DZIEWCZYNY ROZPISUJĄCE SIĘ- MACIE NIE PRZESTAWAĆ! UWIELBIAM CZYTAĆ WASZE MINI ALBO CAŁKOWITE ROZPRAWKI :* mam wenę na coś nowego.. hmm.. może to wykorzystam. Tymczasem lecę, buziaki. ♥

Komentarze (12) do Rozdział 45.

  1. ~Oluss *___* pisze:

    Niall z wami w JEDNYM łóżku? Trochę jak pojedynek, który lepiej rucha XD Niekumaty Horan… ,,Idziemy stąd. Lou się napalił” A WY TYLKO O JEDNYM! XD Agent Pe Pe Pan HORAN! Ale że do łazienki? Już to sobie wyobrażam.XD *Louis napina mięśnie* i BUM! :D ,,Weź się uderz w krocze, może oprzytomniejesz” SKOJARZENIA.XD ,,Anka, Ty bogini seksu” Ej, no to jest opowiadanie o 1D czy o seksie w końcu?! :O Ale tak szczerze, zmieściliście się w jednej wannie?! XD ZNOWU SEKS, KURDE! Wy tylko o jednym! ,,Hej, napaleńcy, słychać was!” KOCHAM CIĘ, LOUIS! Ale bez urazy dla Ani oczywiście :D Kubuś w szpitalu, za bójkę? Serio? O.o ,,Obok niej stał Harry w bokserkach… wypchanych bokserkach.

    - Hazza… weź wróć do pokoju i sobie ulżyj albo opanuj emocje.

    Mruknęłam zirytowana. Tommo wiedząc od razu, o co chodzi zasłonił mi oczy, niczym małemu dziecku przy scenie jak para się całuję.” HAHAAHAHAHHAH. NO COMMENT! Albo jednak to skomentuję… Hazza i wypchane bokserki, jezu, chciałabym to zobaczyć! A mogłaś zrobić że bez nich przyszedł to bym się pośmiała XDD Weź sobie ulżyj? ULŻYJ?! :D Zasłonił Ci oczy? Why? Ja tam bym popatrzyła na sexy tyłeczek Stylesa! :D

  2. ~Olka ;DD pisze:

    I jak tutaj ciebie nie kochać XD hahahaha ryjesz mi psychikę (co zresztą wiesz) Myłam się będąc cała spocona. Właściwie to Louis mnie mył. A ja jego. Będąc już odświeżonymi ubraliśmy się w nasze „stroje nocne”. Wyszliśmy z łazienki mając splecione palce i idąc do sypialni. Stanęliśmy jednak widząc, że w salonie (właśnie w salonie znajdują się drzwi prowadzące do łazienki) siedzą wszyscy oprócz Nialla, Aśki, Kini i Hazzy. Czyli praktycznie był tylko Liam i Zayn. Cóż.

    - Przynajmniej jedni skończyli…Odetchnął z ulgą Liam. Podniosłam brwi zdziwiona. Zrozumiałam jednak, o co mu chodzi, gdy usłyszałam jęki docierające z pokoju obu par. Roześmialiśmy się, a Lou krzyknął:

    - HEJ, NAPALEŃCY, SŁYCHAĆ WAS! hahahah to było genialne, naprawdę mój śmiech nie do opanowania. Ten rozdział był bombowy. Tyle w tym różnych efektów specjalnych hahahah :P Obok niej stał Harry w bokserkach… wypchanych bokserkach.

    - Hazza… weź wróć do pokoju i sobie ulżyj albo opanuj emocje. To jest mój ulubiony moment. Nie wiem co sobie mój tata pomyślał gdy zaczęłam się tak śmiać. Jestem ciekawa co będzie Kubie. Oj i ten Tomlinson. Zazdrośnik jeden. Pozdrawiam :*

  3. ~Anuusia pisze:

    Booskie ! Tak dłuugo czekałam, aż się wreszcie doczekałam ;D
    Teraz mi się podoba, że Lou jest zazdrosny o Kamila ;D
    A Niall o Kubę ;D
    Koocham cię i twoje opowiadania <3
    Pozdrawiam i czekam na następne

  4. Ej, dobra komentuję wreszcie..
    „Postanowiliśmy sobie trochę poleniuchować, choć właściwie to chyba chodziło nam, o co innego… ” Hhahahhahahah, zawsze i wszędzie, Anka o jednym myśleć będzie :D #rymowanka :D
    „Niall oczywiście leżał razem z nami…hmm… pomiędzy nami. ” o.O i Lou go nie wywalił z pokoju, żeby w spokoju się z tobą.. pobawić? xd
    „- Niallowi nie za bardzo spodobało się to, że poszłaś z Kamilem na lody…” Jak to dwuznacznie brzmi xd hahahahhahahahah :D
    „- Idziemy stąd. Lou się napalił.” Hhahahah, bo ty Hazza się nie napaliłeś? :D Niewyżyci.. :D
    „Krzyknęłabym, gdyby nie zasłoniono mi ust dłonią. Otworzyłam szeroko oczy i ujrzałam… WHAT?! NIALL?!” Znowu on? Hhahahahah, deja vu :D
    „- Uspokój się… nie przyszedłem tu w żadnych…. Niecnych zamiarach.” Niecnych zamiarach? Hahahahaha, o boże xd
    „Ojej, co to takiego? Nawet jakbym zobaczył twoje ciało?” Bezczelność xd
    „Drzwi się otworzyły. Stanął w nich Lou. Osłupiałam ja. Osłupiał on. Osłupiał Niall.” Jaka wtopa.. Horan, masz przechlapane xd
    „- Tommo, spokojnie… on tutaj przyszedł pogadać.
    - Akurat jak się myjesz?!” Hahahahaha xd Już widzę to oburzenie :D
    „- Cholera, naprawdę wierzysz w to, że Niall chciał mnie bzyknąć?! Weź się uderz w krocze, może oprzytomniejesz.” Cięta riposta, Anno :D
    „Było słychać tylko jęki… no dobra… czasem krzyki.” Widzę, że było ostro xd Hahahahahahahaha xd
    „HMM… 2 GODZINY PÓŹNIEJ. XD” Troll -.- W imginach zawsze wdajesz się w takie szczegóły, których nie chciałabym znać, a w opowiadaniu zawsze piszesz „ileśtam godzin później” -.-
    „- Przynajmniej jedni skończyli…” Hahahaha, trzeba było zaprosić Danielle i Perrie :D
    „- HEJ, NAPALEŃCY, SŁYCHAĆ WAS!” i kto to mówi! Sam niedawno stękałeś w wannie!
    „Po chwili z pokoi wyszły nieogarnięte dziewczyny. Kamil nie mógł oderwać oczu od Asi, a Niall widząc go mruknął coś obraźliwego pod nosem i objął dziewczynę.” ale że co my miałyśmy na sobie? xd bo później napisałaś, że poszłyśmy się ubrać xd
    „Obok niej stał Harry w bokserkach… wypchanych bokserkach.
    - Hazza… weź wróć do pokoju i sobie ulżyj albo opanuj emocje.” Pff, trzeba było nas nie wołać, nawet w spokoju, nie można dokończyć..
    „Tommo wiedząc od razu, o co chodzi zasłonił mi oczy, niczym małemu dziecku przy scenie jak para się całuję.” Hahahaha, jaki zazdrośnik xd
    „- Kuba jest w szpitalu. Wdał się w bójkę.” Kuba – Bad boy xd
    Właściwie to za bardzo się o niego nie martwię xd
    Okej, to chyba koniec :D
    Zrobię sobie jeszcze reklamę! :D Ludzie wchodzić na http://someonedreamsofyoursmile.blogspot.com/
    Komentarze mile widziane :D

    • ~Dianaaa pisze:

      ,,Sam niedawno stękałeś w wannie!” NO I ZNOWU WYPLUŁAM HERBATĘ XD!

    • ania.kwiat pisze:

      skomentowałaś O.o jestem w szoku :D hahaha, ale to dobrze, nie skarżę się absolutnie :* nie zaproszono Danielle i Perrie bo one są w Anglii cepie, a nie zapominaj, że chłopcy przyjechali do nas na ferie :D chyba, żeby przyjechały.. nieee wiem xd HAHAHAHAHAHAHA TAK WGL TO CZYTAŁAM I SIĘ ŚMIAŁAM PRZEZ CAŁĄ ROZPRAWKE.. XDD „Sam niedawno stękałeś w wannie!”……………………………. TYM TO JUŻ ROZWALIŁAŚ MNIE KOMPLETNIE, HAHAHAHAH <3

  5. ~Dianaaa pisze:

    O boże czytam .__.. Hahaha już widzę ten jego foch XD. Teży, ręce na klatce w krzyż i foch na twarzy XD. CZEMU NIE CHCIAŁ W USTA ;__;? Niall ;__;? Wyszedł sobie na chama :like:. Nikt nie wie o co chodzi XD. ………………………………………………………………………………………………………….. Północ… u ciebie… będę miała plastikowy nóż…… czekaj na mnie……………………………….. ;__;. Znowu będę mieć skojarzenia ;_;! ,,Tomlinson aktualnie zwijał się w kłębek kładąc nogę pomiędzy moje” ŁOT DA FAK XD? ,,Niallowi nie za bardzo spodobało się to, że poszłaś z Kamilem na lody…” Nie ma cię… NIE MA CIĘ! ,,Zagryzłam dolną wargę” *wzdych*….. Już nic nie mówię XD…. UZALEŻNIONA PSYCHICZNIE OD GRYZIENIA WARGI XD! Sina ci się zrobi zobaczysz XD! Aśka zakapowała o co chodzi, moja krew XD. ,,Teraz już leżała i łapiąc się na brzuch nie mogła przestać się śmiać.” też bym tak zrobiła xd. Dumy xd? Czemu dumy xd? Hazza jaki buziak XD. ,,ja z Kamilem” OPUŚĆ TO POMIESZCZENIE W KTÓRYM SIĘ ZNAJDUJESZ ;_;! ,, idę do niego.” huehuehuehue >D. Zabawę czuję xd. ,,Miłość, miłość… wszędzie” *robot z toy story*. Ech tomlinson XD… Opis kąpieli xd Jakież to ciekawe xd. NIALL CI WSZEDŁ DO ŁAZIENKI WTF XD? Chwila… ale… on… przed…chwilą… jak….ale… no…. nic nie rozumiem XD. ”nie przyszedłem tu w żadnych…. Niecnych zamiarach” ….. Haahahahahahahahaha *30 minut później* hahahahahahahaha *2 minuty później* rozwaliłaś mnie XD. ,,Ojej, co to takiego? Nawet jakbym zobaczył twoje ciało?” O.o….. BEZWSTYDNIK XD! ,,Aśka tak mnie przeprasza i przeprasza, ale ją to normalnie śmieszy. To nie jest fair.” No bo jak mogłeś pomyśleć, że ja i on…. hahahahaha XD. ,, piana powoli spływała” To ty na waleta przed nim stoisz O_O…. Dorwę cię ;_;… Uuuuuu przyszedł Louis, nie dobrze XD… ,,naprawdę wierzysz w to, że Niall chciał mnie bzyknąć?” ………….. PRZEZ CIEBIE WYPLUŁAM HERBATĘ XD! Wiedziałam, że nie wytrzyma, wiedziałam XD. 2 GODZINY? Tak długo XD? Siedzą wszyscy a tak naprawdę to Ziam #logikaanki. PO CO ONI TU SIEDZĄ XD? ,,- Przynajmniej jedni skończyli…” Daddy kocham cię XD! ,,Zrozumiałam jednak, o co mu chodzi, gdy usłyszałam jęki docierające z pokoju obu par” JA PIER***Ę MASOWY SEKS XD! Dobra przesadzam XD… ALe żeby wszyscy w tym samym czasie XD? I tak nawet ja i niall bez żadnej scenki przeprosin i słodkiego całusa xd? Pfff xd. Swoją drogą, ale te ściany cienkie xd. ,,W drzwiach stał zdyszany Kamil.” kurna…. Musiałaś to zrobić no musiałaś xd. ,,Kuba jest w szpitalu.” Jeszcze tego brakowało o_o. ,,wsysała mnie. Zapadałam się” Jaki rym XD. Jezu Niall ty zazdrośniku XD… ,,wypchanych bokserkach.” SERIO XD? ,,Hazza… weź wróć do pokoju i sobie ulżyj ” ZA DUŻO SKOJARZEŃ! ,,mając na sobie dżinsy i t-shirt.” Typowy ubiór nialla :D. Czuję kłotnie w następnym rozdziale xd. Huhuhu dzisiaj se posiedzę dłużej, bo rodzice na weselu :D. Moja kuzynka wyglądała bosko w tej suknii ślubnej *_*. Tak btw. ududpię cię za dawkę skojarzeń ;_;. Pewno nieźle się rozpisałam ale walić to xd. Albo i nie ;p. Nie wiem xd. Rozdział bardzo… zaskakujący XD. Chcę następny :D!

  6. ~Iwona pisze:

    Zostałaś nominowana do Libster Award. Więcej informacji znajdziesz na moim blogu: http://baran1d.blogspot.com/

  7. ~~karcia1~~ pisze:

    Jak tu nie wielbić tego ploga. No powiedz mi jak!. On jest zajebisty. Po prostu jestem od niego uzależniona. Jestem ciekawa kiedy NEXT. A my czytelnicy róbmy jej tą przyjemność i komentyjmy te rozdziały!
    ~~Pozdrawiam :D

  8. ~sarra pisze:

    skoro wystarczy kilka słów? ok. rozdział genialny. jak zawsze. rozwala. poprzednie komentujace opisały wszystko co chciałam. i gratuluje nominacji. Należły ci sie :D …czekamk na następny r.

Dodaj komentarz


  • RSS